}

It seems that you're using an outdated browser. Some things may not work as they should (or don't work at all).
We suggest you upgrade newer and better browser like: Chrome, Firefox, Internet Explorer or Opera

×
arrow-down2arrowcart2close4fat-arrow-leftfat-arrow-rightfeedbackfriends2happy-facelogo-gognotificationnotifications-emptyownedremove-menusad-facesearch2wishlist-menuwishlisted2own_thingsheartstartick
Witam,
Czy sa podejmowane jakies działania w celu dodania gier z serii Total War na GOGa?
P.S Dla mnie to jedna z najlepszych serii strategicznych zaraz po Europie Universalis:)
Przyłączam się do pytania. Nigdy nie miałem okazji pograć. Mam coś na Steam, ale uruchomienie tego pod Linuxem (mimo nawet dostępnych natywnych instalatorów) powodowało u mnie problemy. Czysta GOG-owa instalka pewnie dawałaby największe szanse na sukces...
Ja dawno temu zagrywałem się w Shogun Total War:)W inne częsci serii nie mialem okazji pograc:)Ale ponoc są epicke:)
Seria Total War jest w rękach Japończyków (SEGA), a GOG (zapewne z powodu bycia DRM-Free) ma pod górkę z japońskimi wydawcami gier.
Przykłady:
Capcom - wrzucili dwie gry na GOGa (Street Fighter Alpha 2, Dragon's Dogma) i od tamtej pory cisza
Bandai Namco - tylko jedna gra na GOGu (Little Nightmers + DLC)
Square Enix - od dłuższego czasu nic nowego nie dodają (wyjątek: Goetia)
Nippon Ichi - jeden tytuł w wiecznym pre-orderze (Ys VIII: Lacrimosa of DANA)
SEGA, Konami, Koei Tecmo, Spike Chunsoft - nic
Gry z serii Hyperdimension Neptunia przestały się ukazywać na GOGu po trzeciej części, Way of The Samurai 3 dostaliśmy prawie dwa lata po Steamie (pomimo tego, że czwarta część była tu sprzedawana już od dłuższego czasu), a premiera gier z serii Senran Kagura została nagle odwołana "z przyczyn technicznych".

Przykłady trudnej współpracy pomiędzy GOGiem a japońskimi wydawcami można by jeszcze długo wymieniać. Nie twierdzę, że nie ma szans na gry z serii Total War na GOGu. Jest to jednak trudne zadanie i nie zdziwiłbym się gdyby negocjacje trwały już od dłuższego czasu (i jak to mówią: "końca nie widać").