It seems that you're using an outdated browser. Some things may not work as they should (or don't work at all).
We suggest you upgrade newer and better browser like: Chrome, Firefox, Internet Explorer or Opera

×
Przeczytajcie gościnny artykuł zespołu Zen Studios, twórców Dread Nautical, dostępnej już na GOG.COM gry roguelike pełnej nadprzyrodzonych sił.

Praca przy Dread Nautical, poza byciem oczywistą wymówką, by oglądać popularne filmiki z początku obecnego wieku, skłoniła nas też do przyjrzenia się temu, w jaki sposób twórcy przedstawiają w grach statki i tematykę marynistyczną. Po wielu dyskusjach i licznych wycieczkach do naszej biblioteczki tytułów CRPG zaczęliśmy na nowo doceniać wpływ pozornie nieznaczącej kwestii umieszczenia w grze statku na całość rozgrywki. Świętując premierę Dread Nautical na platformie GOG, dzielimy się przemyśleniami z tej perspektywy.



Utalentowani twórcy na przeróżne sposoby wplatali do swoich dzieł wątek statków, od osadzenia fabuły na pokładzie do wykorzystania ich w mechanice gry, tworząc kilka z najbardziej legendarnych tytułów w historii. Oto nasza lista 10 najciekawszych statków w grach i sposoby, w jaki wpłynęły na projekt gry:



10. The Secret of Monkey Island
Guybrush Threepwood i jego przygody w stylu point-and-click są prawdziwą ikoną w świecie graczy. Motyw piracki został w mistrzowski sposób wpleciony we wszystkie aspekty gry. To on napędza fabułę, stanowi tło postaci i wpływa na projekt zagadek. Choć w The Secret of Monkey Island niewiele jest żeglowania po morzach, statki są nieodzownym elementem pirackiej kultury, a tym samym kluczem do tego, co sprawia, że ta przygodówka wciąż jest na tyle dobra, by liczyć się nawet po 30 latach.



9. Leisure Suit Larry: Love for Sail
Leisure Suit Larry, kolejna przygodówka typu point-and-click, nie jest tak bardzo osadzona w morskich klimatach jak The Secret of Monkey Island, ale stanowi świetny przykład na to, jak przeniesienie znanej już postaci do nowego środowiska (jak np. prom wycieczkowy) błyskawicznie tworzy nowe możliwości dla fabuły i rozgrywki. Koncept statków pasażerskich jest powszechnie znany i kojarzy się z wachlarzem konkretnych postaci, więc wybór takiego środowiska w Miłości na fali umożliwił twórcom umieszczenie znanego już bohatera gry (Larry’ego) w otoczeniu, które nie jest całkowicie graczowi obce. Reszta to kwestia balansu między przewidywalnymi elementami i niespodziankami, które budują fabułę i stawiają przed nami wyzwania.



8. Myst
W Myst również pojawia się statek, choć nie jest głównym elementem fabuły tak jak w przypadku Miłości na fali oraz The Secret of Monkey Island. Stanowi zarówno miejsce, które możesz eksplorować, jak i element zagadek. Jest to ciekawy zabieg z punktu widzenia projektu gry, bo ukazuje dwa zupełnie przeciwne bieguny, jeśli chodzi o wpływ statków na rozgrywkę w grach przygodowych. Jeden twórca zbuduje wokół łodzi całą rozgrywkę, a drugi umieści ją jedynie w wybranej części gry, co oznacza konieczność wplecenia jej w inne elementy fabuły.



7. Baldur’s Gate II: Shadows of Amn
Dwa z naszych poprzednich przykładów wykorzystują wątki marynistyczne jako tło całej gry, a Baldur’s Gate II umieszcza statek w głębi większego świata. Jest to interesujące z paru powodów: obecność łodzi czy doku natychmiast sugeruje graczowi istnienie większego świata niż ten dostępny, co pomaga wczuć się w klimat i stworzyć szersze tło bez konieczności rozwijania tego tematu. Statek handlarza niewolników w Baldur’s Gate II stanowi kolejną lokalizację do eksploracji pełną unikatowych wyzwań. Może także w sprytny sposób połączyć ze sobą wiele różnych wątków fabularnych. W tej grze statek handlarza niewolników wiąże się z opcją uwolnienia postaci w Miedzianym Diademie i rozwinięciem niewolniczego biznesu w slumsach. Nieźle jak na jedną łajbę!



6: Fallout 3
Odkrycie Rivet City jest jednym z najbardziej pamiętnych momentów w Falloucie 3. Całe miasto zbudowane na lotniskowcu to niczego sobie widok, a do tego centralne miejsce, w którym rozgrywa się kilka zadań i w którym można poznać nowe postacie. Naszym zdaniem jest to rozwinięcie pomysłu statku niewolniczego z Baldur’s Gate II. Obecność lotniskowca w Falloucie 3 oznacza dla świata gry bardzo wiele nie tylko ze względu na różne aspekty projektu fabuły, ale też wyjątkowość samego statku. Jako lotniskowiec jest on bezpieczny i zaawansowany technologicznie, więc twórcy mogli umieścić w Rivet City różne ciekawe łupy i interesujące elementy rozgrywki.



5. The Elder Scrolls III: Morrowind
„Wake up, we’re here”. Jeśli masz tak jak my, to pewnie czytasz sobie w głowie ten cytat głosem Jiuba. To świadczy o tym, jak ważne było osadzenie intra do Morrowind na statku. Choć spędzasz na nim o wiele mniej czasu niż w Baldur’s Gate czy Rivet City, mocno zapada ci to w pamięć, bo łajba ta wiąże się z resztą gry i tym, jaki wywiera wpływ na fabułę. Tak, Morrowind to ogromna gra nawet jak na dzisiejsze standardy, ale znajdujesz się na wyspie, na którą docierasz statkiem, dzięki czemu łatwiej ci zrozumieć, że jesteś tutaj obcą osobą, a sama wyspa jest tylko częścią większego świata. Choć rozpoczęcie gry na statku zamiast w biurze na lądzie wydaje się niewiele znaczącą decyzją, twórcy Morrowind w elegancki sposób w kilka sekund zbudowali cały klimat.



4. The Witcher 3: Wild Hunt
Morrowind wprowadza dzięki statkowi klimat do gry, a Wiedźmin 3 za jego pomocą przedstawia nowy obszar i parę nowych mechanik. Sterowanie łodzią jest częścią całego doświadczenia, więc zamiast po prostu przenieść się na nowe wyspy w poszukiwaniu kolejnych przygód gracz bierze aktywny udział w tej podróży. Skellige składa się z mnóstwa oddalonych od siebie wysepek, więc takie rozwiązanie ma sens, ale jest też sprytnym sposobem, by złapać oddech od jazdy konnej i zmienić tempo rozgrywki poprzez wyprawy między wyspami w poszukiwaniu nowych miejsc i wyzwań do ukończenia.



3. Bioshock Infinite
Podobnie jak w przypadku Wiedźmina statek w Bioshock Infinite tworzy głównie pomost pomiędzy kolejnymi wydarzeniami, ale jest też częścią pewnego kluczowego dla fabuły momentu. Sterowanie nie stanowi ważnego elementu rozgrywki, ale jest pewien interaktywny przerywnik, dzięki któremu wydarzenia sprzed rejsu z Elizabeth i następujące tuż po nim są jeszcze ciekawsze dla graczy. Jak na grę akcji podróż ta jest dość spokojna, zmiana tempa gry wywiera więc wrażenie, a co więcej, pojawiają się też różne elementy w morskim klimacie, które napędzają fabułę, jak choćby powolne wiosłowanie czy płynięcie po upiornych wodach. Gdyby zabrakło w tej scenie łodzi, a zamiast tego postacie znajdowałyby się na statku powietrznym albo spacerowały, scena ta prawdopodobnie nie utkwiłaby nam aż tak w pamięci.



2. Spiritfarer
Spitfarer to najnowsza gra na naszej liście, która przyszła nam do głowy po tym, kiedy okazało się, że Dread Nautical pojawi się na GOG-u. Jest zbyt interesująca, by o niej nie wspomnieć. Tutaj statek jest kluczową dla fabuły kwestią, podobnie jak w The Secret of Monkey Island albo Miłości na fali, ale porusza też inny sposób wykorzystania tego środowiska niż w poprzednich grach. Statek wydaje się być powiązany z resztą większego świata. Roi się na nim od postaci i zdarzeń, które są możliwe jedynie dzięki takiemu otoczeniu. Co więcej, melancholijnym klimatem i znakomitą atmosferą przypomina nam Bioshock Infinite.



1. Return of the Obra Dinn
To kolejna nowsza gra, która zdobyła sławę dzięki niezwykłej grafice i urzekła graczy wspaniałym projektem zagadek. Chcemy wyróżnić Return of Obra Dinn, bo stanowi współczesne spojrzenie na klasyczne już pomysły wykorzystane we wspomnianych powyżej tytułach. Świadczy to o tym, że łodzie, statki i wszystko, co związane z morskimi klimatami, wciąż ma ogromny potencjał w świecie gier.

W Zen Studios cieszymy się, że Dread Nautical również znajdzie się wśród gier o tej tematyce. Wiele się nauczyliśmy z dzieł naszych kolegów, a dokładne przyglądanie się ulubionym tytułom graczy, rozbieranie ich na czynniki pierwsze i zadawanie dziwnych pytań typu „Ale właściwie jak ważny był tam ten statek?” było bardzo inspirującym zadaniem.

Wychodzi na to, że statek był tam całkiem ważny! A więc zakładajcie kapitańskie czapki i zagrajcie w nową grę o statkach!
Można by wspomnieć jeszcze o grze "WINDCHASER". Jakiś sentyment do tej gry mam.
Świetne są te przekrojowe teksty. Dzięki!