Kochałem i dalej kocham te grę, pamiętam jak grałem w nią z kuzynem wielokrotnie.
(Spoiler) Najbardziej pamiętam wkurzającą Szept, która zawsze, niezależnie od ścieżki zabijałem. Nie wytrzymywałem jej marudzenia i pychy. Ale też pamiętam jak byłem młody nie dałem rady grając jako zły podjąć decyzji aby zabić Mistrza Gildii, bardzo dużo gadał o moralności o tym co jest dobre i prawe.
Gra dzieciństwa powiem tak!